top of page

Psychologia i neurobiologia lęku: dlaczego boisz się, choć wiesz, że nic Ci nie grozi?



Jednym z najbardziej frustrujących doświadczeń związanych z lękiem jest sytuacja, w której rozum mówi jedno, a ciało zachowuje się tak, jakby otrzymało zupełnie inną informację. Siedzisz we własnym domu, nic złego się nie dzieje, potrafisz logicznie ocenić sytuację, a jednak serce przyspiesza, mięśnie się napinają, oddech staje się płytszy, a uwaga zaczyna przeszukiwać otoczenie w poszukiwaniu czegoś, co mogłoby wyjaśnić ten stan. Wtedy pojawia się pytanie: „Skoro wiem, że jestem bezpieczna/y, dlaczego mój organizm zachowuje się tak, jakbym nie był/a?”. Odpowiedź prowadzi do jednej z najciekawszych właściwości ludzkiego mózgu. To, że świadomie uznajesz sytuację za bezpieczną, nie oznacza jeszcze, że systemy odpowiedzialne za wykrywanie, przewidywanie i zapamiętywanie zagrożenia dokonały tej samej oceny. Lęk nie jest produkowany przez jedno miejsce w mózgu. Powstaje dzięki współpracy wielu struktur i sieci neuronalnych odpowiedzialnych za ocenę znaczenia bodźca, pamięć kontekstową, odczuwanie sygnałów płynących z ciała, przygotowanie reakcji obronnej i świadomą interpretację tego, co się wydarzyło.


Ciało migdałowate: alarm, który uczy się zagrożenia


Jedną z kluczowych struktur uczestniczących w przetwarzaniu zagrożenia jest ciało migdałowate, czyli amygdala. Bierze ono udział między innymi w uczeniu się emocjonalnego znaczenia bodźców. Jeśli określony dźwięk, wyraz twarzy, miejsce albo sytuacja wielokrotnie towarzyszyły czemuś niebezpiecznemu, mózg może nauczyć się reagować już na sam sygnał poprzedzający wydarzenie. To niezwykle ważne w rozumieniu lęku po traumie. Człowiek nie musi świadomie przypominać sobie przeszłego wydarzenia, żeby organizm zareagował na coś, co zostało z nim wcześniej skojarzone. Jeżeli dziecko dorastało z nieprzewidywalnym rodzicem, zagrożenie nie zawsze zaczynało się od krzyku. Wcześniej mogła pojawiać się zmiana tonu głosu, określone spojrzenie albo charakterystyczna cisza. Po latach podobny sygnał może wywołać napięcie nawet wtedy, gdy obecna sytuacja jest zupełnie inna. Z perspektywy teraźniejszości reakcja wydaje się przesadzona. Z perspektywy wcześniejszego uczenia się zaczyna mieć swoją logikę.


Hipokamp: „Czy to dzieje się teraz, czy wydarzyło się wtedy?”


Ogromne znaczenie ma również kontekst, a tutaj istotną rolę odgrywa hipokamp, struktura silnie związana z pamięcią. Dzięki pamięci kontekstowej mózg może rozróżniać podobieństwa i różnice pomiędzy obecną sytuacją a wcześniejszym doświadczeniem. Ten ton głosu może przypominać coś niebezpiecznego, ale to inna osoba, inne miejsce i inny moment życia. W doświadczeniu pourazowym odróżnianie przeszłości od teraźniejszości ma szczególne znaczenie. Wyzwalacz nie musi powodować świadomego wspomnienia. Człowiek może przede wszystkim poczuć reakcję organizmu — napięcie, przyspieszone tętno, potrzebę ucieczki lub zamrożenie — i dopiero później zastanawiać się, skąd się ona wzięła.


Wyspa: mózg słucha również tego, co dzieje się wewnątrz ciała


Do tej układanki dochodzi wyspa, czyli insula, uczestnicząca między innymi w interocepcji — przetwarzaniu informacji płynących z wnętrza organizmu. Mózg rejestruje więc nie tylko świat zewnętrzny, lecz również rytm serca, oddech, napięcie mięśni czy sygnały płynące z układu pokarmowego. Dlatego lęk może zacząć wzmacniać sam siebie. Serce przyspiesza, mózg rejestruje zmianę, a jeśli zostanie ona zinterpretowana jako oznaka zagrożenia, pobudzenie wzrasta. To jeszcze bardziej przyspiesza serce i dostarcza kolejnego sygnału, że „coś jest nie tak”. Człowiek może więc zacząć bać się nie tylko sytuacji zewnętrznej, lecz także własnych doznań fizjologicznych. Szczególnie wyraźnie widać ten mechanizm w panice.


A co robi wtedy kora przedczołowa?


Tutaj dochodzimy do paradoksu zawartego w zdaniu: „Wiem, że nic mi nie grozi, ale nadal się boję”. Kora przedczołowa uczestniczy między innymi w bardziej złożonej ocenie sytuacji, kontroli uwagi i regulacji zachowania. To dzięki takim procesom możesz spojrzeć na sytuację i powiedzieć: „Nie ma tutaj realnego zagrożenia”. Podczas silnego pobudzenia zdolność spokojnej analizy i elastycznego kierowania uwagą może jednak ulec zmianie. Mózg zaczyna nadawać priorytet informacjom związanym z potencjalnym zagrożeniem. Dlatego człowiek może posiadać racjonalną wiedzę o bezpieczeństwie i jednocześnie nie mieć dostępu do poczucia, które powinno z tej wiedzy wynikać.


Mózg uruchamia nie tylko emocję. Przygotowuje całe ciało


Kiedy potencjalne zagrożenie zostaje rozpoznane, reakcja nie pozostaje zamknięta w mózgu. W mobilizacji uczestniczy współczulna część autonomicznego układu nerwowego, a adrenalina i noradrenalina pomagają przygotować organizm do działania. Serce może przyspieszyć, zmienia się oddychanie, wzrasta napięcie mięśni, a uwaga koncentruje się na bodźcach istotnych z punktu widzenia przetrwania. Jeżeli reakcja stresowa się przedłuża, znaczenie ma również oś podwzgórze–przysadka–nadnercza, czyli oś HPA. Jej aktywacja uruchamia kaskadę hormonalną związaną między innymi z wydzielaniem kortyzolu. Dlatego lęk jest tak fizyczny: kiedy mózg przewiduje zagrożenie, zmienia sposób funkcjonowania całego organizmu.


Dlaczego alarm pozostaje aktywny, skoro zagrożenie już minęło?


Ponieważ mózg nie tylko reaguje na rzeczywistość. Uczy się ją przewidywać. Jeżeli przez lata określone sygnały rzeczywiście zapowiadały zagrożenie, związek pomiędzy sygnałem a reakcją może zostać utrwalony poprzez procesy uczenia i pamięci. Dorosły człowiek może więc reagować na coś obiektywnie bezpiecznego, ponieważ jego mózg nie odpowiada wyłącznie na pytanie: „Co dzieje się teraz?”. Korzystając z wcześniejszych doświadczeń, próbuje również przewidzieć: „Co wydarzy się za chwilę?”. Mózg nie musi czekać na niebezpieczeństwo — wystarczy, że uzna je za prawdopodobne.


Unikanie może nauczyć mózg, że alarm miał rację


Jeżeli pojawia się lęk, człowiek opuszcza sytuację, a chwilę później odczuwa ulgę, mózg otrzymuje kolejną lekcję: pojawiło się zagrożenie, nastąpiła ucieczka, zrobiło się lepiej. Układ uczenia się nie musi „wiedzieć”, że zagrożenie nigdy nie było realne. Ulga pojawiająca się po uniknięciu może wzmacniać zachowanie unikowe, dlatego z czasem coraz więcej sytuacji zaczyna być traktowanych jako potencjalnie niebezpieczne. Lęk nie potrzebuje wtedy kolejnego traumatycznego wydarzenia, żeby się utrzymywać. Może być podtrzymywany przez sposób, w jaki mózg uczy się na podstawie własnych reakcji.


Wiedzieć, że jest bezpiecznie, to nie zawsze to samo co czuć bezpieczeństwo


Jeżeli lęk obejmuje pamięć, uwagę, interocepcję, autonomiczny układ nerwowy, reakcję hormonalną oraz wyuczone przewidywanie zagrożenia, trudno oczekiwać, że racjonalne „przecież nic mi nie grozi” natychmiast zatrzyma cały proces. Jednocześnie mózg pozostaje zdolny do uczenia się. Neuroplastyczność oznacza, że system, który nauczył się kojarzyć określony bodziec z zagrożeniem, może zdobywać nowe doświadczenia, w których ten sam bodziec nie prowadzi już do dawnego rezultatu. I właśnie dlatego najciekawsze pytanie nie brzmi: „Jak przestać się bać?”, lecz: co musi wydarzyć się w mózgu i ciele, aby bezpieczeństwo przestało być wyłącznie informacją, a stało się doświadczeniem, którego układ nerwowy potrafi się nauczyć?


Jeśli chcesz pójść krok dalej


Jeśli czytając ten artykuł rozpoznajesz własne reakcje i czujesz, że samo rozumienie mechanizmu lęku już Ci nie wystarcza, program „Powrót do siebie. Gdy ciało pamięta” został stworzony po to, aby przełożyć wiedzę na uporządkowany proces pracy. To 120-dniowy program psychoedukacyjny obejmujący ponad 120 lekcji i 11 modułów, w których wiedza o traumie i układzie nerwowym łączy się z praktyką, ćwiczeniami regulacyjnymi oraz stopniowym budowaniem poczucia bezpieczeństwa i wpływu. Program nie opiera się na ponownym przeżywaniu traumatycznych wydarzeń ani na presji szybkiej zmiany. Możesz pracować we własnym tempie, a dostęp do materiałów otrzymujesz na 12 miesięcy.


Przeczytaj również


Dlaczego przeszłość wraca – nawet kiedy chcesz iść dalej — o tym, jak pamięć emocjonalna i układ nerwowy mogą uruchamiać dawne reakcje w teraźniejszości, nawet kiedy obecne życie wygląda już zupełnie inaczej.

Trójjedyny mózg Paula MacLeana — dlaczego ciało po traumie reaguje szybciej niż logika? — jeśli interesuje Cię neurobiologiczne tło reakcji, które pojawiają się szybciej niż świadoma analiza, tutaj przyglądam się modelowi MacLeana i temu, co pozostaje z niego użyteczne we współczesnym rozumieniu mózgu.


Joanna I I hear YOU

Komentarze


bottom of page